Majówkę rodzinnie ukoronowaliśmy wspólna wycieczka do Przemyśla. Byłam w tym mieście po raz pierwszy. Jestem mile zaskoczona. Pierwsze zdjęcia to DWORZEC PKP!!! To najpiękniejszy dworzec w Polsce jaki widziałam. Całkowicie odnowiony, carska rosyjska dekoracja wnętrz.
Drugim miejscem jest Stare Miasto. I tu fajna niespodzianka, sklep z chlebem na zakwasie, ciastka, pierniczki. Pierwszy raz spotkałam się ze sklepem , gdzie należy samodzielnie się obsłużyć. Kupując cokolwiek liczysz sam ile masz zapłacić, wydajesz sobie sam resztę i sam sobie pakujesz towar. Bombastycznie. Piec z odzysku, używany, postawiony w nowym miejscu zrobionym na starodawną piekarnię. Świetny pomysł.
W Przemyślu jest taka ilość kamieniczek mieszczańskich w stanie dobrym lub odnowionym, ze nie mogłam w to uwierzyć. Kamieniczki ciągną się na wielu ulicach kilometrami!!! Niektóre prawdziwe perełki jak ta ze zdjęcia. Przemyśl nie był zniszczony w czasie wojny. Leży na wzgórzach, ma wygląd jak górskie kurorty.

Druga cześć miasta za rzeka pachnie głęboka komuna i brzydkimi blokami PRL. Jest wiele miejsc do zwiedzenia. Zamek renesansowy z wieżami, kilka fortów, piękny, dyży park, cudowne uliczki.
Niedaleko Przemysla jest Arboretum i Zamek w Krasiczynie. W tym miescie nie mozna sie nudzic. Wielbiciele architektury maja co podziwiac. Roznorodnosc, duza ilosc budynkow. Dla rysownika maly raj. Zdecydoanie tam znowu pojade. Moze jakis plener malarski?
Pozdrawiam weekendowo.




