sobota, 29 kwietnia 2017

Vintage coffee table makeover. Stolik kawowy gotowy.


Mój stolik vintage już gotowy.  Przeszedł gruntowną metamorfozę.  


Są paski złote, białe i czarne oraz napis,  który wpadł mi do głowy : Live now. To moje motto na tu i teraz.  Będzie wspaniałym tematem do rozmowy z kimś, kto siądzie ze mną przy tym stoliku. 


Paseczki a'la lata 70 - te obowiązkowo pojawiły się. Nie są idealne?  A kto z nas powie o sobie,  że jest idealny... 


Nóżki pomalowane na czarny kolor wyglądają jak damska pęcinka że złotym sandałkiem. 


Całość wygląda świeżo i nieszablonowo.  O to mi chodziło. Czekam na specjalnego gościa do rozmów o TU I TERAZ.  Jutro pierwsza kawa przy stoliku.  Życzę Wam udanego weekendu z farbami i pędzlem  lub bez. 


Stolik lakierowałam dwukrotnie lakierem do drewna FLUGGER.  Jest bezzapachowy,  schnie w 15 minut,  nie zazolca białej farby.  Polecam. 

czwartek, 27 kwietnia 2017

Metamorfoza stolika kawowego lata 70. Mid century coffee table makeover.


Zabrałam się za mój stolik kawowy. Był dość zniszczony, Blat fornirowany, popękany. Kolor jasny orzech. Nie chciałam tego rudego koloru, więc postanowiłam go przemalować. Tym razem żadnych farb kredowych, ścierania, woskowania.



Blat pomalowałam farbą w sprayu na złoty mat. Na to nakleiłam taśmę maskującą kreując paseczki. Następnie nałożyłam białą farbę akrylową Colors na całość.


Kiedy zaczęłam odklejać taśmę zaczęło się... Taśma DULL z Castoramy sfalowała się pod wpływem wilgoci z farby. Jak odkleiłam pasek farba odchodziła z taśmą i powstały beznadziejne nierówne brzegi. Koszmar. Kto malował paski wie jak ważna jest dobra taśma maskująca. 



Pojechałam do Castoramy. Kupiłam kolejną taśmę "idealne brzegi nawet po 10 dniach" firmy TESA.
Zakleiłam, poprawiłam, a wynik to nadal klapa. Farba podchodziła pod pasek i miejscami było dobrze, a miejscami kleksy z farby.
Poszukuję dobrej taśmy. Bez niej nic nie wyjdzie z moich złotych i czarnych pasków na stoliku. Jestem rozczarowana jakością produktów jakie kupiłam. Szukam dalej.
Miłego czwartku.


Poprawki już tuż tuż. Taśma maskująca za 35 zł jest prawie idealna. Te za 10 zł nie zdały egzaminu.

UWAGA!  STOLIK KAWOWY JEST NA SPRZEDAŻ. OSOBY CHĘTNE PROSZĘ O KONTAKT 501601064.



środa, 19 kwietnia 2017

Miejsce wolności i swobody.Place of freedom.

cojestgrane.pl

Mam marzenie stworzenia miejsca w Zamościu dla osób dorosłych, które chciałyby w wolnym czasie malować. Malować można wszystko. Obrazy, meble, lampy, drewno, co tylko chcemy. Kto nie wie co malować i jak malować, też mile jest widziany. Nasze miasto nie ma propozycji dla osób 30+, 40+, 50+ i więcej, na miejsce artystycznych spotkań, malowania, kursów, warsztatów, gdzie przez kilka godzin zapomina się o problemach życia. Tu bylibyśmy wolni.
Masz odchowane dzieci, jesteś na emeryturze lub rencie, jesteś sam lub sama? Masz wolny czas w weekend lub kilka godzin w tygodniu? To zapraszam Was do stworzenia miejsca mocy. Malowanie, malowanie, malowanie.
Wszystkie osoby , które chciałyby wesprzeć moje marzenie zapraszam do współpracy.
Potrzebujemy lokal , dość spory i z oknami, sztalugi lub stoły, krzesła. Osoby, które wsparłyby finansowo taki projekt bardzo proszę o kontakt.
Zapraszalibyśmy artystów na warsztaty. Trochę techniki każdemu się przyda lub nie...Jeśli uważacie, że nie macie żadnych zdolności plastycznych, to miejsce również jest dla Was. Malowanie intuicyjne sama praktykuję. To malowanie bez planu, bez szablonów i metod. Zapraszam do wspólnego stworzenia miejsca, gdzie miło spędzimy czas, poznamy nowych ludzi i wykonamy coś kreatywnego.
ABC Gallery

sobota, 8 kwietnia 2017

Miejski ogródek. A town garden.



Jestem miejska dziewczyna. Jednak co jakiś czas ciągnie mnie za miasto.
Kiedy zobaczyłam ten ogródek przyszedł mi na myśl Londyn. Zawsze chciałam tam mieszkać na stałe. Przyciąga mnie to miasto. Taki ogródeczek w stylu francuskim z mieszkankiem w kamienicy.
Jakiś dzisiaj sentymentalny nastrój sobotni.
Miłego weekendu.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Zmiana na lepsze. Upturn.

Buszowanie u Pana w piatek nie przynioslo owocow. Zajrzalam w inne miejsce. A to KUKU! Piekna komoda bambusowo-ratanowa stala sobie i czekala na mnie. Zastapila komode z plyty meblowej, ktora to powedrowala do pokoju malarki. Poslozyla za ogromny pomocnik na farby, pedzle, obrazki i inne przybory. Malarka zadowolona, a ja prze szczesliwa, bo mam miejsce na moje cudo. Drewno, a nie plyta. Mily w dotyku poslizg lakieru. Komoda ma slady uzytkowania, ale to dodaje jej jeszcze uroku. Moje umiejetnosci wyszukiwania fajnych rzeczy coraz bardziej mnie sama zaskakuja.
Czekam na komentarze. Zycze milego dnia.






Moje koronkowe Mandale.