Mój stolik vintage już gotowy. Przeszedł gruntowną metamorfozę.
Są paski złote, białe i czarne oraz napis, który wpadł mi do głowy : Live now. To moje motto na tu i teraz. Będzie wspaniałym tematem do rozmowy z kimś, kto siądzie ze mną przy tym stoliku.
Paseczki a'la lata 70 - te obowiązkowo pojawiły się. Nie są idealne? A kto z nas powie o sobie, że jest idealny...
Nóżki pomalowane na czarny kolor wyglądają jak damska pęcinka że złotym sandałkiem.
Całość wygląda świeżo i nieszablonowo. O to mi chodziło. Czekam na specjalnego gościa do rozmów o TU I TERAZ. Jutro pierwsza kawa przy stoliku. Życzę Wam udanego weekendu z farbami i pędzlem lub bez.
Stolik lakierowałam dwukrotnie lakierem do drewna FLUGGER. Jest bezzapachowy, schnie w 15 minut, nie zazolca białej farby. Polecam.





















