wtorek, 26 września 2017

Malowanie intuicyjne. Wakacje 2017.



 



W lutym 2016 roku zaczęłam malować obrazki intuicyjnie. Co to znaczy? Kupiłam tanie podobrazia, farby akrylowe i kilka pędzli. Siadłam przy stole, namoczyłam pędzel w wodzie i w farbie. Aaaaa, pomyślałam jedynie jaki ma być kolor. Coś zaczęłam kręcić, kółka, małe kółka, potem zaczęłam malować kwiat. Jedno się malowało, a następne zamalowywało poprzednie. Jak był skończony obrazek, to wiedziałam, że jest skończony. Po prostu nie potrzebowałam nic więcej poprawiać. I oto mój pierwszy wiro-kwiatek.


W styczniu 2017 roku, czyli w bieżącym, przyszedł mi na myśl kolor zielony. Pomalowałam swój pokój z grafitowo - srebrno - białego na soczysty emerald green. Powstała cała seria obrazów "Dżungla". 



Najdziwniejsze w tym jest to, że jednocześnie zaczął się w 2017 bum na dodatki wnętrzarskie w tym samym motywie dżungli, tropików. W sklepach wnętrzarskich pojawiły się poduszki, pościele, ściereczki, obrusy, świece i dekoracje w kolorach tropikalnych. Myślę, że gdzieś te trendy wyczułam podświadomie.


Po tropikach przyszły dwa obrazy NUDE. Spodobało mi się malowanie kobiet. Są piękne. Ich kształty, delikatność. Były dobrą inspiracją dla mnie.








I oto wpadł mi pomysł namalowania siebie samej z moją ukochaną siostrą. Oto efekt tego pomysłu. Trochę wisiał u mnie ten obraz, w mojej galerii, a teraz cieszy oczy mojej siostry.


Na wakacjach przyszła cała fala inspiracji. Zaczęło się od malowania palcami. Bez pędzli wyczarowały się bardzo zielono - niebieskie obrazy z liliami wodnymi, ryby Koi, łąka, kwiaty ze snu.








Aż tu nagle zainspirowałam się fauną oceanów i Humbak wypłynął na szerokie wody. Trochę używałam pędzla, trochę malowałam palcami. Zdecydowanie moja technika.


Na koniec wakacji namalowałam szamankę z tygryso-kotem. Miał być kot, ale bardziej przypomina małego tygryska. Niebieskie postacie? Dziwne? Wcale nie. Przecież Kriszna i wiele innych bóstw indyjskich miało niebieskie ciało. Moja szamanka również.


Zobaczcie jak ewaluowały moje obrazy. Od prostych wirów do postaci ludzi, zwierząt i roślin. Moim zdaniem każdy z nas ma takie umiejętności. Potrzebna jest tylko decyzja "czy chcesz to w sobie odkryć"? Jeśli tak to do dzieła. Jeśli ja potrafię to Ty również.
Nie trzeba pędzli i farb na początek. Wystarczy kartka, ołówek, węgiel. Nawet węgiel z grila, którym można rysować, przekrojony burak, który dale ciekawy efekt koloru.
Zachęcam do przypomnienia sobie jak się maluje COŚ. Bez zastanawiania, techniki, bez przemyślania.
Wszystkie obrazy intuicyjne są na sprzedaż. Mogę również namalować coś dla kogoś specjalnego. Potrzebuję wiedzieć dla kogo, może jakieś zdjęcie, a obraz wyjdzie sam. 
Jeśli ktoś potrzebuje towarzystwa zachęcam do malowania na SKYPE. Zapraszam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moje koronkowe Mandale.