środa, 29 marca 2017

Dereń na miejscu. Nowy komuch odnaleziony.


Hello. Witam Was.

Dereń przywędrował z ogródka w dużej ilości. Musiałam ograniczyć jego ilość ze względu na możliwości lokalowe wazonu...
A teraz wielki wiecheć zdobi komodę i pół ściany. Wiosna u mnie na całego.
Wczoraj dotarł również inny komunistyczny relikt 
w postaci kolejnego wazonu. Faktura przyciąga oko. Ładny wzór żakardowy. Ma lekko kremowe cieniowanie. Na moje oko pójdzie do malarni na lifting białą farbą. A może zdecydować się na koralowy? To dobry kontrast dla zieleni i bieli. Niech pomysł kiełkuje. Zobaczymy co z tego wyrośnie. Tymczasem miłego zażywania wiosny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Moje koronkowe Mandale.